Rowerowa psychologia osiągnięć


Zastanawiałeś się ile kilometrów w ciągu jednego dnia byłbyś w stanie przejechać rowerem? Jakie jest Twoje maksimum? Trudno odpowiedzieć, kiedy tego się nie sprawdzi. Od jakiegoś czasu w ramach Rowerowego Radzynia pedałujemy sobie po okolicach robiąc do 30-40 km w ciągu dnia plus kilka przystanków na odpoczynek. Wydaje się, że dla osoby, która choć troszkę jeździ rowerem taka odległość jest do pokonania. Zakładając dobre warunki jezdne i pogodowe. Jeszcze inaczej jedzie się w grupie.

This slideshow requires JavaScript.

Foto: Max Twardowski http://biala24.pl/?id=Galerie&x=886, Tomek Gwiazda.

Mój rekord dnia wynosił 100 km i po pokonaniu takiej trasy samotnie pewna część ciała bolała mnie niezwykle. Ale…Ostatni wyjazd do Białej Podlaskiej (25 września 2011) w ramach Światowego Dnia Turystyki zapowiadał trasę długości 160 km! Pomyślałem, szaleństwo! Na taką wyprawę na pewno się nie wybiorę. Dwa dni przed wyjazdem podjąłem męską decyzję. Biorę wyzwanie na przysłowiową klatę! Pod skórą czułem jednak respekt przed pokonaniem takiej odległości.

[Źródło: http://www.rppp.pl ]

Z Radzynia wyjechały tylko dwie osoby Tomek i ja. Wystartowaliśmy kilka minut po 6 rano! Zaś pobudka była już o 5! Szybko się rozczarowaliśmy ale na plus! Pierwsze kilometry o brzasku szły niezwykle sprawnie! W drodze do Białej robimy dwa krótkie postoje. Na miejsce docieramy przed 9. Na Placu Wolności stacjonowała już prawie 100 osobowa grupa. Byli również rowerzyści z Białorusi. Po krótkim instruktarzu wyruszamy w dalszą podróż.

Zwiedzamy miejscowości Swory, Woroniec i Sycynę. W Worońcu organizatorzy zapewnili wszystkim posiłek i tradycyjne ognisko. Nie obyło się bez konkursów i nagród. Zobaczyliśmy tam m.in.: pozostałości założenia dworskiego Światopełk-Mirskich jak również tzw. „Ochronkę” – szkołę carską, gdzie obecnie znajduje się dom kultury i działająca w nim pracownia zdobnictwa ludowego. Po 15 wyruszamy w drogę powrotną. Trasę powrotną obmyślamy nieco inną. Do Radzynia dotarliśmy około 18:30. Po krótkich przeliczeniach trasa wyszła nam w porywach do 130 km! Pobiliśmy nasze rekordy dnia! Ale w drogę powrotną wyruszył z nami kolega Jarek, którego rekord dnia to 330 km! Jak dla nas to póki co, szaleństwo.

Uświadomiliśmy sobie, że barierę 160 km tego dnia byliśmy w stanie pokonać i znacznie ją przekroczyć. W tej samej chwili pomyślałem sobie o znaczeniu psychologii osiągnięć. Coś, co początkowo wydawało się szalonym pomysłem czy  odległością  w praktyce okazało się  łatwiejsze do zrealizowania. Złożyło się na to kilka czynników: znakomita pogoda, dobre rowery, jazda w grupie, przerwy w czasie podróży i masa dobrych wrażeń. Teraz, dostrzegając w programie kolejnego wyjazdu odległość choćby 100 km nawet się nie zawaham. Wsiadam na rower i jadę! Warto pokonywać swoje bariery a jedną z barier to bariera psychologiczna, która ma ogromne znacznie i to, czy w ogóle podejdziemy do danego wyzwania! Więcej na stronie www.rppp.pl

http://www.rppp.pl/articles.php?article_id=150&rstart=0

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s