Być facetem – czyli kim?


Czy ktoś z Was zastanawia się nad swoją tożsamością płci? Pierdoły? Sądzę, że nie. Gdyby każdemu z nas zadać pytanie co to znaczy być kobietą lub mężczyzną to nad odpowiedzią długo by się zastanawiał. Kobieta jest od rodzenia dzieci, mężczyzna od utrzymania rodziny. Na razie mamy piękny wstęp.

Za kobiety nie będę się wypowiadał, bo nie czuję się kompetentny w temacie:)

Być facetem – czyli kim? Podczas ostatniego spotkania Dyskusyjnego Klub Książki na tapetę trafiła książka Małgorzaty Kalicińskiej „Zwyczajny facet”.

http://mbpradzyn.pl/News/listopadowe-spotkanie-dkk.php

Można powiedzieć, że z kolegą znaleźliśmy się na spotkaniu przypadkowo. Choć jak mówią przypadków nie ma. Książki nie czytałem choć żywo interesuję się swoją tożsamością próbując sprostać wyzwaniom współczesnego świata. Tak, dokładnie jako FACET. Ale jest zasadnicze pytanie, jestem chłopcem, dzieckiem, synem swoich rodziców, mężczyzną, facetem, dominatorem, macho? A może mięczakiem, nadwrażliwcem, frajerem, dupkiem?

W zasadzie to czasami nie wiadomo, jaki zespół cech czy postaw będzie wystarczająco dobry, by zapracować np. na faceta z jajami. Na dobrego męża czy męża stanu. Czy facet z jajami to bezwzględny twardziel i nic poza tym? Czy też prawdziwy facet, to połączenie cech wrażliwego człowieka z życiową mądrością po bycie twardym kiedy trzeba? Kim jest współczesny facet? Mięczakiem, który udaje twardziela? Twardzielem, który chowa się w swoich samochodach o coraz większej pojemności silnika bądź coraz większym koncie bankowym?

To nie są banalne pytania, we współczesnym świecie. To nie są banalne pytania w sytuacji kiedy transcendencji podlega tożsamość kobiet. Faceci, zaczynają wariować ponieważ nie potrafią do końca odnaleźć się w tej nowej polaryzacji.

I odwieczne pytanie, kto jest bardziej inteligenty, kobiety czy faceci? Każdy jest inteligenty na swój sposób, tylko bywa, że niektórzy faceci i niektóre kobiety poprzez swoje zachowania dają świadectwu temu, że ich płeć jest po prostu głupsza. Tylko nie wiem po co.

Czy punktem odniesienia dla współczesnego faceta może być Maximus z „Gladiatora”?

Czasami słyszę, że kobiety uwielbiają twardzieli. Inni mówią, że kobiety uwielbiają romantycznych twardzieli. Cóż, jeśli panny uwielbiają twardzieli, to chcę poinformować je, że często Ci twardziele, wysyłają później ich synów na wojny i jak mają pecha, to wracają później do matek jako kaleki albo w czarnych workach. Inni wymyślają krwiożercze korporacje i wyciskają wszystkie soki ze swoich pracowników. To są prawdziwi twardziele, którzy podbijają wszystko co się da. Również swoje żony w małżeńskich łożach zapisując na ścianie ile to już razy zadowolili swoją partnerkę. Wiesiek, bohater omawianej książki został uszyty przez autorkę książki ale to stylizacja, która raczej miała dokopać facetowi. Kto wie, jakie doświadczenia miała autorka.

Dyskusja nad swoją tożsamością w dzisiejszych czasach jest bardzo istotna. To nie są damsko-męskie przepychanki dotyczące wyższości jednej płci nad drugą. Ja nie wymyśliłem patriarchatu więc nie biorę odpowiedzialności za frustracje feministek. A już zupełnie nie potrafię się odnaleźć w świecie kobiet, które niezauważenie  stają się zbytnio męskie.

Dzisiaj, dla mnie pewnym punktem odniesienia są prace Davida Deidy, który pisze o transcendencji naszych tożsamości. To nie jest głupie. To jest interesujące biorąc pod uwagę szaleńczy poziom zmian w naszym świecie. Również świecie naszej duchowości a może przede wszystkim duchowości.

http://www.deida.pl/david-deida

A jakim ja jestem facetem? Czy  jestem już wystarczająco dobry by być dobrym mężem, synem, kochankiem, ojcem, może mężem stanu, czy prezesem swojej firmy?

Jestem w drodze, jak każdy i z pewnością mam większe szanse by być facetem na swoją własną miarę. Choć czasami mierzę się miarami współczesnego świata to staram się być zwyczajnym facetem, który ma nadzwyczajnie ciekawe życie w nadzwyczaj dynamicznym świecie. Jeszcze nie kończę. A jak głosi obiegowe hasło, prawdziwego mężczyznę poznaję się po tym jak kończy. I tyle, a może aż tyle na ten koniec i na ten temat.

Choć ciągle jesteśmy w drodze do naszych mistrzowskich tożsamości jako kobiety i mężczyźni.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s