Jamie Pugh raz jeszcze


Gdyby jury brytyjskiego wydania programu „Mam talent” wiedziało o tym fakcie wcześniej, występ i ocena mogłaby wyglądać inaczej. Może inaczej patrzono by na jego nerwy.

Bez wątpienia, każdemu „we znaki” dała się wrażliwość Jamiego i jego unikalne wykonanie Bring Him Home. Sam obejrzałem wykonanie tego utworu dziesiątki razy. Dlaczego? Przecież w tamtym momencie był „tylko” kierowcą wana i dostawcą pizzy! Nie jakąś tam wielką gwiazdą! Absolutnie nie! On po raz pierwszy występował przed tak wielkim audytorium. Chyba każdy miałby tremę mając świadomość, że ogląda go tyle ludzi! Sam występ i jego reakcja podczas werdyktu jury, wskazuje, że Jamie to wyjątkowo wrażliwy facet. Do tego uronić łzę przed tak liczną publicznością? Powiedziałbym ten facet ma naprawdę jaja.

Wszystko by było pięknie, gdyby nie jego osobista tragiczna historia jaka dosięgła go w wieku 27 lat. Umiera jego młoda żona na guza mózgu. Wstrząs, bo co innego. W takich chwilach kolana uginają się każdemu twardzielowi często łamiąc szczęśliwe życie na lata!

Jamie, jak przystało na prawdziwego na PRAWDZIWEGO faceta, ukrył ten fakt przed jury, tylko po to, by nie patrzono na niego nazbyt pobłażliwym okiem podczas wydawania werdyktu. Stąd jego wrażliwość? Nerwowość z której tak bardzo trudno było się wyleczyć, ukryć podczas występów? Ale wtedy nikt nie miał pojęcia, co 10 lat wcześniej przeżył Jamie. Historia jedna z wielu. Bo wielu osobom umierają bliskie osoby o czym dowiadujemy się tylko kiedy dotyczą naszych bliskich.

http://www.youtube.com/watch?v=2Jy6HUMC3kQ  – polskie napisy

Po co pochylam się nad jego historią? Z powodów zawodowych? Z powodów czysto ludzkich? Z powodu tego, że przykuł moją uwagę jako jeden z wielu?

Może również dlatego, że nie tylko mnie urzekła jego postawa podczas występu. Zaś ta historia nadaje jeszcze większego sensu jego marzeniom o śpiewaniu i życiu zwykłego człowieka. Czy Jamie uleczył swój smutek po stracie swojej ukochanej żony? Nie wiem. Czy  podniósł się do końca? Nie wiem. To wydarzenie mogło ukształtować jego poziom wrażliwości. Naznaczyć dalszą jego historię.

Na forach pojawiały się głosy, że wszystko w programie jest aranżowane, emocje, że występujący ćwiczyli śpiewanie i byli szkoleni. No przecież musieli trochę śpiewać choćby w domu! Jakby nie było, to te przedstawienia zaprojektowane są po mistrzowsku, przynajmniej dla mnie. Ale czy nawet jeśli znalazły się takie osoby jak Jamie czy Suzan Boyle, to ich życiowe historie wymyślili scenarzyści na potrzeby programu? Chyba raczej nie! A, że zwykli ludzie też mogą zaśpiewać aż tak, chwała im za to!

Simon: Jamie, to jest wielki moment w Twoim życiu. –Podczas oceny Jury. Myślę, że to był jeden z wielkich momentów w jego życiu.

Czy Jamie rozwinie swoje skrzydła zgodnie ze swoimi marzeniami? Wyrażam swoją głęboką nadzieję, że tak. Nadzieję również na to, że nie straci tej swojej unikalnej męskiej wrażliwości. To piękna męska odwaga, pokazać światu swoje wzruszenie, łzy. Pokazując też swoją siłę, siłę wrażliwości, siłę która pokonuje jego smutek. Jamie stracił jedną miłość- żonę, dla mnie, dzięki swojej odwadze i marzeniom, zyskał miłość wielu. W to właśnie wierzę. Moją również. Jako do człowieka i kogoś, kto odważnie chciał porzucić życie dostawcy pizzy i kierowcy wana by podążyć do zajęcia, które kocha. Dlatego, Jamie życzę Ci samych sukcesów i by Twoja historia z każdym dniem stawała się coraz lżejsza. I dziękuję Ci za Twoją jakże trudną ale niezwykle wzruszającą i inspirującą historię.

 www.walesonline.co.uk/showbiz-and-lifestyle/showbiz/2009/05/03/secret-tragedy-of-britain-s-got-talent-star-jamie-pugh-91466-23529297/

Jedna uwaga do wpisu “Jamie Pugh raz jeszcze

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s