Przez filiżankę kawy – II


Przez filiżankę kawy
patrzysz nie tylko wtedy
kiedy pada deszcz

Filtry filiżanek są różne
Ale czy spojrzenie zmienne?
Oczy bielmem nie zachodzą jeszcze

Dlatego tym bardziej
Nawet piasek w oczy nie zacina
Tym bardziej patrz!

Wtedy patrzenie było pierwsze
To drugie jeszcze piękniejsze
Dlatego patrz
Piasek życia nawet nie zacina

Kiedyś o tym zaśpiewasz
Moje gardło się rwie
Powodów wiele
Studzić zapał?
Zapał już dorosły
Mądrzenie łatwiej nam wychodzi

Przez filiżankę kawy
Prawie się spóźniłem
Na metro na blok czekoladowy
Ale nie na życie
Ono takie łaskawe
Dlatego patrz w nie
Takie ogromne jest

A kiedy przyjdzie taka chwila
kiedy przez filiżankę kawy popatrzysz drugi raz
Powiesz, ależ słońce dzisiaj trzeszczy
Trzeszczy bo dojrzałe takie

Lepiej już wypiję tą kawę
I popatrzę sobie
Życie z płuc się wyrywa
I dobrze
Bo takie bogate
Zawsze może Cię zaskoczyć
Oto największa tajemnica filiżanek
Kup jedną – na pewno przyniesie Ci szczęście!
I patrz, patrz, skoro piasek w oczy nie zacina!

A kiedy zobaczysz!
Co za błysk w oku!
I co, nie było warto?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s