O pasjonatach na rowerach na zakończenie sezonu 2012!


Pasjonaci na rowerach coraz bardziej widoczni są na naszych ulicach. Coraz więcej osób wsiada na rowery i do końca nie wiedzieć czemu pokonuje dziesiątki kilometrów podczas każdego dnia rowerowych eskapad. Co napędza naszych pasjonatów?

https://mariuszbober.wordpress.com/rowerowy-radzyn

Na ten rowerowy ruch patrzę okiem zawodowca, którego fascynują tematy związane z pasją i talentem. Ludzie Ci, jeżdżą bo muszą? Bo nie mają co robić po robocie? Podobnego bakcyla złapali ludzie z Radzynia, Międzyrzeca, Wohynia, Parczewa, Białej, Brześcia – i z innych miast, choć te wymienione dlatego, że najczęściej spotykamy się na wspólnych wypadach rowerowych! Czasami licytujemy się w ilości przejechanych kilometrów. Oj, dużo, dużo już przejechaliśmy. Kiedyś wycieczka rowerowa do 20 km wydawała się pewnym wyzwaniem. Później do listy pokonanych barier dopisywało się 5o km. Później przekraczało się barierę 100 km. W końcu znajdowali się tacy, co potrafili w ciągu dnia przejechać 200-300 km. A co te odległości oznaczają w praktyce? Nawet kiedy weźmiemy pod uwagę, że jednego dnia możemy zrobić 100-150 km? Ogromne możliwości do zwiedzania naszych okolic. Weź 50-75 km z tych 100-150 km. Wyznacz okrąg z miejsca w którym mieszkasz i zobacz gdzie mógłbyś dojechać rowerem  gdyby chciało Ci się trochę potrenować! Nagle, mogłoby się okazać, że nie musisz tak często korzystać z auta, PKS czy PKP bo do interesującego Cię miejsca możesz dotrzeć na dwóch kołach! Bo co to za frajda dojechać na miejsce pojazdem mechanicznym?

Jeżdżą ludzie w różnym wieku. Poznajemy coraz to nowsze osoby. Szybko przechodzimy na Ty i zaprzyjaźniamy się! Szybko wytwarza się pozytywna energia. W ruch idą klaksony i pozdrowienia podczas dojazdów na wspólne miejsce spotkań! Nikt z tych ludzi nie potrzebuje unijnych dyrektyw i urzędowych pism o zawiązywaniu partnerstw między miastami. Integrujemy się spontanicznie i mamy w nosie sztuczne narzucanie norm dotyczących budowania więzi i relacji. Albo chcesz to robić spontanicznie albo wychodzisz z tej imprezy!

Na pewno z grupą jeździ się lepiej. Choć wielu z nas poza wyjazdami grupowymi lubi również solówki. Ale z pewnością z grupą jest raźniej. Jest większe poczucie bezpieczeństwa kiedy stanie się coś z Twoim rowerem. Opisać każdy wyjazd? To trochę tak, jak opowiedzieć o tym jak smakuje lizak zawinięty w papierek. Zdjęcia też tego nie są w stanie do końca oddać. Bo niby podobne ujęcia i pozy. Może…Jeśli kiedyś złapiesz bakcyla i przekonasz się, że potrafisz pokonać 20 km, to jest opcja, że pokonasz 50, później dojdziesz do 100. I wtedy wejdziesz do elitarnych grup rowerowych i zacznie się dopiero frajda z jazdy rowerem. Będziesz mógł zobaczyć więcej tego, co skrywają okolice Twojej miejscowości. Ba, a kiedy zechcesz wyruszyć dalej, możesz zapuścić się w głąb Polski lub przekroczysz jej granice.

W ciągu tego roku poznałem wiele nowych osób. Zaprzyjaźniliśmy się. Nawet w Radzyniu przestaliśmy się martwić małą frekwencją. Krótkie info – jedziesz albo nie. Szukasz informacji, łapiesz nas na ulicy albo narzekasz, że nie wiedziałem, że obiadu nie zjem i takie tam. Wbrew pozorom wyjazdy to nie tylko zwykłe pedałowanie przed siebie. Kiedy podchodzisz do tego z uwagą nagle okazuje się, że nabywasz całą masę nowych umiejętności. Tak tak podczas wyjazdów jest potrzebnych trochę umiejętności, o czym przekonujemy się najczęściej podczas ekstremalnych sytuacji.

Rowerowym pasjonatom na czas zimowy trudno będzie odstawić rowery. Do następnego sezonu pozostaną z fantastycznymi wspomnieniami i masą wrażeń. Ogromne ilości zdjęć i przede wszystkim Przyjaciół już w kilku miastach. I oto chodzi w tym wszystkim. O ludzi, którym coś się chce. Chcą jeździć rowerami. Poznawać swoje okolice. Spędzać ze sobą czas i jak zdążyłem poczuć, doświadczać autentycznych emocji i często śmiać się do rozpuku. Jasne, nie zawsze i wszystko wygląda różowo, czasami zdarzają się wpadki, jakieś fochy towarzyskie i inne. Jesteśmy ludźmi i czasami zawodzimy. Jasna sprawa. Trzeba jednak szybko się podnosić i pedałować dalej. Tak! Zmieniamy coś w naszym krajobrazie. Ludzie chcą się spotykać zamiast siedzieć w domach. Jest jakaś ekscytacja w tych wspólnych wyjazdach. Często towarzyszy nam widok dziwujących się ludzi, kiedy przejeżdżamy dużą grupą przez wioski, albo kiedy wygłodniali rowerzyści wykupują niemal połowę asortymentu wiejskiego sklepiku.

Dlaczego jeżdżę? Bo lubię i tyle!

http://www.rppp.pl/articles.php?article_id=218

 http://www.youtube.com/watch?v=1XpyNYwA904&feature=youtu.be – realizacja RPPP

2 uwagi do wpisu “O pasjonatach na rowerach na zakończenie sezonu 2012!

  1. „Dlaczego jeżdżę? Bo lubię i tyle!”
    Jak się raz „połknęło” tego bakcyla to już na całe życie…!
    I jeżeli ktoś to robi naprawdę z pasją to nie straszne mu ani wiatr, ani deszcz, ani ból „tu i ówdzie”… Siada na rower i po prostu jedzie… i tylko to się liczy.
    A ludzie, których przy okazji można poznać zostają naszymi przyjaciółmi.
    Jak czytałam wpis to przypomniało mi się wiele moich osobistych rajdów. Zaczęłam na studiach, do pracy dojeżdżałam (dziwiąc wielu ludzi) również rowerem. to było 10 lat temu, a teraz proszę, jaka fajna sprawa…. Teraz (ze względu na dziecko) musieliśmy trochę sobie odpuścić dalsze trasy, ale 20 km nasz maluch spokojnie wytrzymuje.
    Razem z mężem udało nam się zwiedzić rowerem większą część Polski, zaliczyliśmy również kilka państw, ale nie o to chodzi w tych rowerowych wyprawach, aby się chwalić. Tylko ten, kto pokochał ten szum w uszach, piasek i wiatr a twarzy – wie o czym piszę…
    Pozdrawiam

    Lubię to

    • Zgadzam się z Tobą w 100 %. Jeszcze w ubiegłym roku jeździłem solo, ale jak złapałem bakcyla na wspólne wyjazdy to coraz bardziej człowiek wkręca się w ten temat 🙂 Dlatego wcale mnie nie dziwi również Twoja rowerowa pasja! 🙂

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s