Bóg, historia, literatura, rower i pasja?


Sobota, 20 października. Tuż po zamknięciu rowerowego sezonu. Korzystając z pogody na szybko wymyślamy kolejną trasę po naszych okolicach.

Wyjazd z Radzynia godz.8:30. Powrót 20:30. Przejechanych około 110 km. Rano nad Radzyniem unoszą się jeszcze chmury choć zapowiadany dzień ma być słoneczny. Niebo staje w słońcu dopiero w okolicach południa. Kierujemy się na Wolę Chomejową i Borowe. W naszych okolicach to lasy i wiejskie krajobrazy. Cisza, spokój w zasadzie niemal pustkowie ściany wschodniej. Dalej kierujemy się do Wojcieszkowa. Tutaj mały postój i zwiedzanie gotyckiego kościoła. „Na miejscowym cmentarzu znajduje się grób Marii z Babskich Sienkiewiczowej, trzeciej żony Henryka Sienkiewicza.”

http://pl.wikipedia.org/wiki/Wojcieszk%C3%B3w
http://www.wojcieszkow.pl/turystyka_pl.html

Dalej kierujemy się na Adamów i Hordzieżkę. A co w tej miejscowości? W tej miejscowści padł ostatni rozkaz wydany przez gen.F.Kleberga w 1939 roku.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Hordzie%C5%BCka

Kierując się do Woli Okrzejskiej zupełnie przypadkowo dołączamy się do rajdu jaki tego dnia był organizowany w Gminie Krzywda pt.: „Rajd rowerowy śladami historii, ziemi, ludzi.” Ugoszczono nas jak się patrzy! I bigosik, herbatka, kiełbaski, ciasto ba, nawet dostaliśmy drobne upominki od organizatorów.

Wcześniej zwiedzamy Muzeum Henryka Sienkiewicza – koniecznie warto tam pojechać wszak od Radzynia to rzut beretem. A w końcu Wola Okrzejska to miejsce urodzenia Henryka Sienkiewicza!

http://www.muzeumsienkiewicza.home.pl/
http://www.panoramix360.pl/panoramy/muzeum_sienkiewicza/muzeum_h.s..html – wirtualny spacer
http://www.lgdrazem.pl/index.php?id=4&zoom=185

Muzeum urządzone bardzo elegancko! Znajdziecie tam rękopisy, zdjęcia, ba, nawet dwa nagie miecze z planu filmowego „Krzyżacy” i szaty Króla Jagiełły! W kołysce słychać kwilenie małego Henryka. Co jeszcze? Koniecznie pojedź i zobacz. A jeśli nie możesz, wybierz się na wirtualny spacer po muzeum. Dalej pojechaliśmy do Okrzei zobaczyć kopiec   Sienkiewicza. http://pl.wikipedia.org/wiki/Kopiec_Henryka_Sienkiewicza_w_Okrzei
Kolejna miejscowość to Wola Gułowska w której znajduje się m.in. Sanktuarium oo. Karmelitów Matki Bożej Patronki Żołnierzy Września. Zwiedzamy wnętrza i podziemia świątyni.


http://www.wola-gulowska.karmelici.pl
Po obejrzeniu tego co się dało wyruszamy w kierunku Radzynia. Przed nami Serokomla i jedziemy w kierunku Kocka. Później skręcamy na Wolę Osowińską. Tam też trochę ciekawych miejsc ale zapadła już noc. A jakie gwiazdy nad nami były. Jadąc w tej ciemnicy słuchamy muzyki – jakież spotęgowane wrażenia. Postój w Borkach i nocne podziwianie przyrody.

Noc wyjątkowo ciepła jak na połowę października. Kilka minut po 20 dojeżdżamy do Radzynia i…jedziemy zobaczyć jak się ma nasza ścieżka rowerowa. Co ciekawe wjeżdżamy na nią od ul. Gen. Kleberga! Od tej strony już oświetlona. Nocne testowanie ścieżki wypadło pomyślnie! A propos ścieżki – już wkrótce rowerowe jej otwarcie. Już dzisiaj zapraszamy absolutnie wszystkich na jej otwarcie! Szczegóły podamy wkrótce!


Trudno odstawić rower. Wkręciliśmy się w wyjazdy bardzo. Nasze liczniki w tym sezonie już dawno przekroczyły 2000 kilometrów. Trasy po 100 km w ciągu dnia stały się standardem  ale by stały się standardem trzeba jeździć. Nasz polski wschód to faktycznie prawie równinny pokryty polami, lasami, w niektórych miejscowościach jeszcze chaty kryte słomą – jeszcze w niektórych ktoś mieszka. Wiele miejsc pamięci, krzyże, pomniki, kościoły i sanktuaria. Przemysłu tutaj nie ma. Czasami człowiek się zastanawia jadąc przez te malutkie wioski z czego ludzie żyją na tych wschodnich rubieżach. To na pewno nie jest Nowy York, Tokio czy Dubaj. To jest prawie przeciwległy świat. Myślę, że świat który odchodzi w zapomnienie i gdyby nie wysiłek rozmaitych pasjonatów pamięć o skarbach tych terenów z prędkością światła opuszczać będzie pamięć ludzi. Niektóre miejscowości mają więcej szczęścia. Jak np. Wola Okrzejska, w której na świat przyszedł Henryk Sienkiewicz  Tak, tutaj nie ma wielkiego przemysłu tutaj jest inny świat. Tutaj jest świat w którym łatwiej o refleksję i pochylenie się nad tym, dokąd zmierzam jako człowiek, jako ludzie, jako cywilizacja. Tak, z pewnością mało kto chciałby mieszkać w chacie krytej słomą i do miasta dojeżdżać wozem zaprzężonym do konia. Dzisiaj wygodniej jeździ się autem do tego najlepiej z klimatyzacją. Nie ulega jednak wątpliwości, przynajmniej dla mnie, że gdyby nie pasja i żywe interesowanie się danym miejscem i tematem one zniknęły by na zawsze. Te niemal pustynne rubieże nad którymi tylko przelatują najnowsze Boeingi pozostaną takimi jeszcze bardzo długo. Masy ludzkie przemieściły się w zupełnie inne rejony świata. Czy to dobrze czy źle, nie wiem. Istota sprawy, to znaleźć swoją drogę i w nią wyruszyć bez zbędnego tłumaczenia dlaczego akurat chciało się nam w tą jesienną sobotę pokonać prawie 110 km. Wyruszyliśmy, bo kieruje nas pasja i ciekawość świata. Pasja i ciekawość z pewnością zaprowadzi nas do jeszcze wielu innych miejsc, ludzi i kreacji, które nigdy by nie zaistniały gdybyśmy siedzieli w domach. Szczęśliwej drogi już czas…mapę życia w sercu…MASZ!

Foto z naszej wyprawy:

https://plus.google.com/photos/112646204843241305350/albums/5801474077799163761

4 uwagi do wpisu “Bóg, historia, literatura, rower i pasja?

  1. Fajna trasa, nawet na chatkę krytą strzechą w Wojcieszkowie trafiliście 🙂 Tereny znane są mi właśnie z rowerowych wypraw. Może kiedyś Radzyń połączy się również z Łukowem, wszak to nie daleko od Międzyrzeca i Białej Podl.
    Dysponując wolną sobotą i piękną jesienną pogodą też wybrałabym…. rower. Niestety ostatnio coraz rzadziej, ale sentyment do dwóch kólek pozostał. I wybór 110 km na rowerze absolutnie nie dziwi i nie jest mi obcy 🙂
    Może znowu kiedyś zobaczymy się na trasie, planujemy z mężem wiosną znowu trochę (dalej) pojeździć. Uczestniczka rajdu „Szlakiem Ziemi Łukowskiej” 🙂

    Lubię

    • Witaj! 🙂 Tak, to była bardzo fajna trasa. Na dzień dzisiejszy częściej jeździmy z klubami z Białej Podlaskiej i Międzyrzeca Podlaskiego. Ale na pewno w tym roku zawitaliśmy bliżej Waszych rejonów bo byliśmy w Rezerwacie Jata, bardzo ładne okolice. By było ciekawiej, ostatnio z kolegą rozmawiałem co tam ciekawego w łukowskich klubach rowerowych! Pozdrawiam z Radzynia!

      Lubię

      • Jeżeli jeszcze kiedyś będziecie przejeżdzać trasą w naszych okolicach, proponuję odnaleźć szkołę w Burcu – po lewej stronie znajduje się kamień z pamiątkowym napisem, fragmentem z „Potopu” „We wsi Burzec, położonej….” W Wojcieszkowie warto odwiedzić także Izbę Regionalną.
        Chwaląc się jeszcze trochę -na naszym terenie znajdują sie również zabytkowe zespoły parkowo – dworskie, w Krzywdzie (Urząd Gminy), w Anielinie (szkoła) i Woli Okrzejskiej (muzeum). Zapraszamy ponownie:-)
        Pozdrawiam, Aga

        Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s