Rowerowy Radzyń testuje ścieżkę rowerową


Miasto Radzyń Podlaski. Polska wschodnia. Na dzień 21 października synoptycy przewidują piękne popołudnie. Prognoza sprawdza się. Radzyń to jedno z tych sennych miasteczek w których „nic się nie dzieje” i króluje lekki syndrom marudera wyszukującego dziury w całym.

W tym jednym z niewielu miast ściany wschodniej dobiegają końca prace przy przebudowie centrum miasta jak również dobiega końca budowa ścieżki rowerowej zwanej „Bulwarem nad Białką”. Po sobotniej wyprawie trudno było odstawić rower a korzystając z dobrej pogody koła aż się rwały by przetestować naszą pierwszą ścieżkę rowerową.

Więcej zdjęć tu:

http://www.radzyniacy.pl/index.php/fotoreportae/149-rone/329-przedstart-cieki-rowerowej-w-radzyniu

Ścieżkę przejechałem przynajmniej 4 razy. Pierwszy przejazd był przejazdem pierwszym bo od początku do końca ścieżki z czystej ciekawości. Pozostałe 3 potraktowałem z większą uwagą wychwytując plusy i minusy tego traktu.

Pierwsze wnioski i wrażenia (subiektywne oczywiście)

Czas przejazdu tempem spacerowym całej ścieżki – ok.14-15 minut. Start w okolicach ul. Partyzantów/ul.Leśna. Koniec ul. Gen. Kleeberga. Długość 3290 metrów.

Biorąc pod uwagę dobrą pogodę i nadzwyczaj sporą liczbę osób jakie pojawiły się na ścieżce można wysnuć wniosek, że trakt ten będzie spełniał kilka funkcji. Stanie się traktem spacerowym, ścieżką rowerową, miejscem spotkań i małych zdarzeń, które wykreują bardziej przedsiębiorczy zastanawiając się do jakich to jeszcze innych celów będzie można wykorzystać „Bulwar nad Białką”.

Na ścieżce w godz. 14-16 dało się spotkać rowerzystów dużych i małych. Właścicieli z pieskami. Rodziców z dziećmi. Młodszych i starszych spacerowiczów jak również rolkarzy. Zrobiło się całkiem miło widząc dość spore zainteresowanie traktem spacerowo-rowerowym. Zagadnąwszy kilka osób o wrażenia z pierwszego kontaktu ze ścieżką czuć było jakieś podekscytowanie z czegoś zupełnie nowego co pojawiło się w Radzyniu.

Dużej atrakcyjności nabrał uporządkowany odcinek w okolicach Zabielskiej i Spomleku. Jadąc można było odnieść wrażenie, że po raz pierwszy wnikamy w nową nieodkrytą przestrzeń miasta. Teraz z pewnością jeszcze wypięknieje z chwilą uprządkowania po kończącej się jeszcze budowie i pojawieniu się zielonej trawki na wiosnę. Przy pięknej pogodzie całkiem przyzwoite miejsce na spotkania i małe pikniki. Przydałyby się jeszcze ławeczki. Musimy  jeszcze poczekać na uporządkowanie całości traktu oraz pozostałe elementy wyposażenia ścieżki (m.in. ławeczki, stojaki na rowery, WC, tablice informacyjne). W zasadzie cała długość przy rzece nabrała znacznie lepszego wyglądu i bardzo dobrze.

Inne wrażenia. Z racji tego, że na ścieżce nie ma wydzielonej przestrzeni dla rowerów i spacerowiczów  tworzy się mały chaos komunikacyjny i w zasadzie jedyna obowiązująca zasada to trzymanie się prawej strony. Z chwilą kiedy na ścieżce pojawia się więcej spacerowiczów i rowerzystów wskazane jest mówienie „przepraszam” by spokojnie wyminąć współtowarzyszy podróży. A na ścieżce pojawiają się wszyscy – wspomniani powyżej. W tym przypadku szybsza jazda nie jest wskazana. Newralgiczne punkty ścieżki to odcinek od ul. Chomiczewskiego do ul. Wyszyńskiego. Z chwilą kiedy na tym odcinku pojawi się więcej osób trzeba znacznie bardziej uważać podczas przejazdu czy przejścia. Koniecznie musimy również uważać podczas przejazdu przez ulice po których poruszają się samochody. Wskazane znaki mówiące o przecinaniu się ulicy ze ścieżką rowerową.

Kolejnym i to chyba najsłabszym punktem na ścieżce są dwa dość drastyczne zwężenia w okolicach tzw. zalewu. Jak przypuszczam niedogadanie sprawy z właścicielem działki spowodowało to, że w tych dwóch miejscach ścieżka bardzo mocno została zwężona. W tym miejscu prosi się o postawienie ochronnej barierki od strony rzeki. Mijanka na tym odcinku nawet osobom w stanie niewskazującym może sprawić mały problem. W tym punkcie należy bardzo uważać.

Przy dużym natężeniu spacerowiczów i rowerzystów nie ma co marzyć o specjalnie szybkiej jeździe po „Bulwarze nad Białką”. Można liczyć na to, że z biegiem czasu ruch na ścieżce będzie podlegał naturalnej regulacji do czasu aż przyzwyczaimy się do tego, co zostało nam dane w postaci tego traktu.

Zainstalowane oświetlenie, ławeczki plus pozostałe elementy wkrótce i monitoring – jak dla mnie bardzo dobrze, że się pojawił – miejmy nadzieję, pozwoli uchronić przyzwoicie wyglądające lampy i solary i przetrwać im nieco dłużej. W końcu to wspólne dobro o które każdy z nas powinien dbać.

Jak widać ścieżka ma swojej plusy i minusy ale w mojej subiektywnej ocenie dobrze, że się pojawiła i miejmy nadzieję, że z biegiem czasu przysporzy nam jeszcze wiele radości. A jakie są Twoje wrażenia z pierwszego kontaktu z „Bulwarem nad Białką?”

Tape tester: Rowerowy Radzyń

 

http://iledzisiaj.pl/index.php/aktualnosci/3325-listopad-prawdopodobnym-terminem-oddania-sciezki-rowerowej.html

http://iledzisiaj.pl/index.php/aktualnosci/3231-ruszyly-prace-przy-sciezce-rowerowej.html

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s