I po Literackiej Ławeczce!


4I co? I co? Wyszło? Czego się spodziewaliście? Ludzie reagowali różnie. – Co, znowu jakieś ulotki? Nie, nie chcę proszę Pana! – O! Zdobyłem książkę ks. Twardowskiego! Widać zadowolenie starszego pana, siedzącego przy pomniku.

Ale o co chodzi? Na Placu Wolności, staje regał z biblioteki. Panie, przynoszą książki, zachęcają do czytania, rozdają zaproszenia do biblioteki. Czytają książeczki również dzieciakom. Wcześniej, już w samej bibliotece pracujemy nad napisem na ławeczki.

Przejeżdżają samochody, ludzie przechodzą obok, pojawiają się rowerzyści. Niektórzy patrzą nieco ze zdziwieniem. Bo ktoś do nich podchodzi, wręcza książkę, pismo które mogą zabrać do domu. Proszę bardzo, pojawiło się kilka osób z Lubartowa, Lublina a część wrażeń pojedzie nawet do Krakowa. Jacyś przypadkowi turyści zaliczają nasz happening. Oko cieszy! Po chwili pojawiają się osoby ze sztalugami, proszę bardzo siadają sobie na siedziskach i zaczynają rysować otoczenie Placu Wolności!

Tu więcej foto: http://iledzisiaj.pl/index.php/aktualnosci/3970-literacka-laweczka-wedlug-mariusza-bobera.html

Tym razem, nie napisaliśmy tekstów ale…zaśpiewaliśmy „Zegarmistrza Światła”, za pierwszym razem! Teksty rozdaliśmy wszystkim tym, którzy mieli ochotę zaśpiewać! Usadawiamy się blisko naszego słonecznego zegara. Można było liczyć na więcej osób choć jak na pierwszy raz, nie ma co narzekać. Uczestnikiem wydarzenia staje się każdy, kto choć przez chwilkę wszedł w przestrzeń happeningu będąc nawet w biegu z wiązanką kwiatów czy torbą z zakupami. Czasami przystawali i zamieniali kilka słów.

W samo południe na Placu Wolności była lekka patelnia, słońce solidnie przygrzewało, zaś delikatny deszczyk próbował rozpuścić nam wydarzenie. Powiodła się też próba rozdawania pisma literackiego jadąc na rowerze! Czy tym naszym wystąpieniem trwającym zaledwie godzinkę, wnieśliśmy coś nowego w przestrzeń naszego miasta? Przydałoby się zapytać tych, którzy zobaczyli wydarzenie chociaż przez kilkadziesiąt sekund.

Możliwe, że jeszcze nie jesteśmy przyzwyczajeni, do takich nietypowych akcji, ale trzeba zdobywać się na odwagę i wprowadzać coś nowego w przestrzeń miasta a tym bardziej w przestrzeń naszego rynku, jaki on by nie był. W końcu to tylko od nas zależy co w tym miejscu będzie się działo i czy w ogóle będzie się działo. Do odważnych świat należy! Może następnym razem, wymyślimy więcej nowych atrakcji a happeningi przy Literackiej Ławeczce, na stałe wpiszą się w krajobraz naszego miasteczka! I na koniec, świetnie, że byliście!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s