Kulturka na ścieżce musi być!


 

1

Od listopada 2012 cieszymy się naszym „Bulwarem nad Białką”. Przed jego oficjalnym oddaniem do użytku, nikt pewnie nie przypuszczał, że zdobędzie  taką popularność.

 Obecnie mamy już wakacje i mija prawie 10 miesiąc radosnego użytkowania naszej ścieżki. Ba, ścieżka wzbudza pozytywne emocje i staje się pewnym ewenementem w mieście. Łączy ludzi i aktywizuje. Dostrzegamy pozytywne zjawiska socjologiczne. Czasami na ścieżce jest taki tłok, że nie trudno dojść do wniosku, że projektanci nie przewidzieli takiego zainteresowania-na pewno inwestycyjny sukces, mimo pewnych mankamentów.

Spacerujemy, jeździmy na rolkach, chodzimy z kijkami, biegamy, jeździmy na rowerach, mamy spacerują z wózkami, chodzimy z pieskami i całymi rodzinami. Priorytetowo jest to ścieżka rowerowa. O tym, że trzeba być na niej dość uważnym przekonuje się każdy, kto często z niej korzysta.

Warto myśleć dojeżdżając do ulicy, i przez chwilę zastanowić się, czy mogę bezpiecznie wjechać na ulicę. Sam byłem świadkiem potrącenia kobiety przez auto.

Ruch na ścieżce, wydaje się, że z biegiem czasu powinien ulec tzw. samoregulacji, czyli jej użytkownicy sami w końcu dojdą do wniosku, że warto trzymać się kilku istotnych zasad. Ale czy na pewno po 10 miesiącach jest to zauważalne?

Jak już chodzimy z pieskiem, to nie wypuszczamy go przed sobą na 5 metrowej smyczy, bo może nagle przeciąć drogę jadącemu rowerzyście lub osobie na rolkach i koziołek prawie gwarantowany. Nigdy nie wiemy, jak piesek zareaguje na cyklistę lub osobę na rolkach. Nie wspomnę już o potencjalnych kupkach pozostawianych przez naszych pupili.

Jeśli zaś opanujemy jedną z podstawowych zasad poruszania się czyli trzymamy się prawej strony a nie zajmujemy całą jej szerokość zapominając o tym, że ze ścieżki korzysta znacznie więcej osób niż tylko my, to na pewno znacznie poprawimy jej przepustowość! Nikt z nas nie jest mniej lub bardziej uprzywilejowany na niej, mimo, że nazywa się ścieżką rowerową i jak nazwa wskazuje, uprzywilejowani być powinni rowerzyści. W krótkim czasie przekonaliśmy się, że ścieżka nabrała charakteru uniwersalnego.

Rowerzyści na pewno powinni używać dzwonków lub jeśli nie mają to zbliżając się do innych osób mówić przynajmniej „przepraszam, czy mogę przejechać”, nie będzie to nachalne a i wzbudzi więcej sympatii. Zakręty nie zawsze pozwalają na zobaczenie tego, co dzieje się przed nami, np. odcinek od ul. Chomiczewskiego do ul. Wyszyńskiego. Wieczorem, konieczne używanie oświetlenia! Do dzisiaj na ścieżce widziałem tylko jednego pana na rolkach, który używa kamizelki odblaskowej i oświetlenia zamocowanego na opasce na głowie. Dlatego nasza czujność powinna wzrastać w godzinach wieczornych i nocnych.

Pamiętajmy, ścieżka powinna być miejscem, w którym miło spędzamy czas.  Miejscem, w którym pozdrawiamy się wprowadzając sympatyczne nowe zwyczaje. Na pewno zaś nie powinna być miejscem, które z powodu braku przestrzegania kilku banalnych zasadach generuje w nas irytację i złość. Ścieżka i tak jest wąska a szersza już nie będzie. W związku z tym, tylko od nas zależy, czy poprawimy na niej jakość komunikacyjną. Wystarczy tylko pomyśleć, że nie jesteśmy na niej sami.

logo RR

 Z rowerowym pozdrowieniem

 Team Rowerowy Radzyń-Polatajmy razem!

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s