A teraz skopię Ci tyłek!


600x849Jakieś 20 lat temu, kiedy to smagały mnie macki polskiego systemu edukacyjnego miałem nieodparte wrażenie, że do końca swojego życia zostanę zawodnikiem z ligi mierniaków a czasami teamu trójkowych. Wiatry o poziomie „4” oznaczały już prawie cud albo wyjątkową zwyżkę mózgu, który jakimś cudem określonego dnia lepiej zapamiętał więcej danych.

Pewnego dnia, przekroczyłem próg szkolnej biblioteki – nie w poszukiwaniu lektury – a czegoś więcej, tzw. dopalacza mózgu, który złamie moje przekonanie, że to raczej niedostosowane metody nauczania do mojego stylu uczenia się są powodem mojej mierności czy trójkowatości. Zresztą, nikt z nas wtedy nie miał pojęcia o tym,że może mieć coś takiego jak indywidualny styl uczenia się. Pani bibliotekarka ze stoickim spokojem wskazała mi półkę mówiąc – A tak, coś tam jest nt metod skutecznego uczenia się.

Coś tam jest!!!??? To ja jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności po wielu latach edukacyjnej katorgi dowiaduję się, ze coś tam  takiego jest??? Tak na dobrą sprawę, nie wiedziałem, komu mam skopać tyłek za tą bolesną nieświadomość!

Lektura tego czegoś nt metod uczenia się, uświadomiła mi, że ktoś tu mnie robi w niezłego balona a ja, zamiast uczyć się o ilości tucznika w Rosji i pantofelkach powinienem oddać się studiowaniu czegoś!, co naprawdę będzie mnie pochłaniało.  Po kilku latach, kiedy na studiach zdawałem egzamin z technik pracy umysłowej, na 300 studentów na roku tylko ja i koleżanka  dostaliśmy ocenę celującą. Egzamin wydał mi się tak banalny, że miałem wrażenie, jestem w stanie go napisać na „12 z plusem”, bo miałem  wrażenie, że jestem tak obryty w temacie, że te „12 z plusem” jest dla mnie osiągalne z palcem w de…

Wyjazd na studia zaowocował również tym, że trafiłem do Klubu Ludzi Sukcesu im.Tadeusza Niwińskiego. Tadeusz (którego miałem przyjemność poznać) jest jedną z pierwszychKLS postaci propagujących wiedzę o sukcesie życiowym w Polsce. Znany również jako autor książek Ja, Ty i My. „Jego książka Ja (1993) była jednym z pierwszych poradników polskiego autora na temat motywacji, celów i rozwoju osobowości. Wzorowana na poradnikach amerykańskich dostosowana była jednak do polskiej rzeczywistości.” Z biegiem czasu, okazało się, że takiej literatury nt tego czegoś o uczeniu czy książek pokroju publikacji Niwińskiego jest znacznie więcej.

Tak, tak, biadolenie jest nie tyle naszą cechą narodową, a może nawet dobrem narodowym, bez którego, nie bylibyśmy sobą.

Ale po latach, dochodzi do wielu innych paradoksów. Wcale nie trzeba być człowiekiem o mentalności człowieka sukcesu. Rzeczywistość pokazuje również to, że wystarczy być miernym, biernym byle wiernym i wcale nie wykazywać się wysokim ilorazem inteligencji i ilorazem kreatywnym. Ba, to wręcz może być niebezpieczne, jeśli wykazujesz się zdolnościami, które przekraczają zdolności pryncypała albo Twojego przełożonego.

Kiedy próbujesz jednak założyć coś, co będzie „kopało Ci tyłek”, ale do przodu, znajdą się tacy, którzy będą szeptać, że założyłeś sektę i uprawiasz propagandę sukcesu w czasie, kiedy państwo tonie w przeogromnym długu publicznym a cała masa pokolenia zaliczana jest to pokolenia „1200 zł brutto” nazywanego obecnie polskim (światowym również) prekariatem. Śmiech na sali. W tym przypadku, nie próbuj być konstruktywny. Nie wolno wręcz. Musisz być potulnym barankiem, nawet jeśli w Twoim sercu tli się jeszcze jakaś nadzieja, na lepsze jutro albo na kilka marzeń, które sycą Twoje życie.

Nawet w moim otoczeniu, ludzie padają jak muchy, tracąc nadzieję, na bardziej płatną pracę, na stabilną pracę, a niepewność jutra skłania do  refleksji, że lepiej przyspawać swój tyłek do ciepłej posadki i mieć gdzieś jakiekolwiek wychylanie się. Jedyna rzecz dla jakiej żyjemy to płacenie podatków i zasilanie JEEE! ZUS-ów! Politycy, zaś, tak mielą ozorami, że nie sposób tego słuchać. Już prawie nie słucham ani radia ani nie oglądam TV.

Rzecz w tym, czy mamy obok siebie ludzi, którzy potrafią nam skopać tyłek w kierunku „do przodu” i umieją się dzielić umiejętnościami, wiedzą, doświadczeniem, dzięki któremu i my urośniemy. Kiedy ich nie ma, wiadomo sprawa, trudniej być pozytywnym bohaterem. Przygotuj się również na to, że jeśli zaczniesz zakrzywiać rzeczywistość i kreować w niej miejsca przyjazne i konstruktywne i dziesiątki razy powinie Ci się noga a nawet najbliżsi znajomi będą drwili z Twoich poczynań to masz tylko jedno wyjście. Olać ich. Bo Ty, na przekór kosmicznego długu publicznego i białego niewolnictwa, mówisz temu „STOP”. I masz tą pieprzoną odwagę walczyć o lepszą jakość swojego życia a poprzez swoje, innych.

I to jest właśnie szkoła życia, w której skopany tyłek czasami cholernie boli. Uwielbiam jednak ludzi, którzy potrafią zakrzywiać rzeczywistość i którzy wbrew wszystkiemu mają odwagę być bohaterami swojego życia a tym samym inspirować innych do tego samego. Po 20 latach nie dotarłeś jeszcze do swojego upragnionego celu? Nie szkodzi. Twoja droga określa Twój charakter, i zasady, dzięki którym przez tyle lat trwa Twoja podróż.

Przypomnij sobie jaki byłeś, kiedy siedziałeś w niebieskim fartuszku w szkolnej ławie. Jakie miałeś marzenia i zamierzenia i co, po nich dzisiaj pozostało. Ale jeśli choć jedno wyrzuciłeś za okno, bo proza życia, to obiecuję, osobiście skopię Ci tyłek!

I dlatego też, nieśmiało zapraszamy Cię, do grona ludzi, którzy tak łatwo się nie poddają i chcą czegoś więcej od życia. I to jest nasza Szkoła Życia.

Możemy być cool

Inne inspirujące idee, które również stały się osnową do powstania Społeczności Agado, czy Polihistora.
www.theschooloflife.com
www.kls.republika.pl
www.teta.ai/polska/kls
www.mariuszbober.wordpress.com/akademia-zycia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s