Od postrzelonego wojownika światła


81688_kupidyn_kusza_strzalyPowodzenie miałem, ale szczęścia w miłości już nie. No jak to!? Taki romantyczny z Ciebie facet! Też tak o sobie myślałem!  Jak to mówią doświadczeni ludzie, miłość może Cię dopaść nawet w ostatniej minucie Twojego życia, tylko wtedy, zaczynasz się zastanawiać co to  za interes. Im więcej lat miałem na karku, ta sama myśl pojawiała mi się coraz częściej! A jak się nie wyrobię?

Wbrew pozorom, miłość w życiu człowieka jest niezwykle ważna. Kiedy jej nie ma, a jest jej jakaś odległa namiastka, żadne kariery i kreatywne akrobacje  nie są w stanie nakarmić wygłodniałego serca. Można być twardym, ale długo tak się nie pociągnie! Od lat brakowało mi tego istotnego elementu, bez którego rozkładanie skrzydeł, po prostu nie szło! Ale czy Miłość można sobie jakoś zamówić? Czy należy czekać na nią cierpliwie, a jak się pojawi to działać niczym błyskawica?

W życiu spotykamy różnych ludzi, którzy nam się podobają, kręcą i już nam się wydaje, że może coś z tego będzie, ale…zawsze coś musi wywalić! Innym razem, jak to się już zdarzy, przywali tak, że można nawet delikatnie zapomnieć o tym, że człowiek zdążył się już oświadczyć! Kupidyn tym razem  użył łuku i strzały z noktowizorem i namierzaniem laserowym. Jak przyłożył, jak naciągnął cięciwę, jak wypuścił strzałę i wcelował,…to przewracamy się po domu do dzisiaj! No i proszę bardzo, wyszedłem z domu z jedną małą podróżną torbą i zostałem u Niej już na…zawsze! Szykuje się scenariusz na znakomity film romantyczny najlepiej z zakończeniem…i żyli długo i szczęśliwie!

Jęk panien i kawalerów, rozległ się po wioskach i miastach, bo Anna Maria i Mariusz są już sobie przyrzeczeni ! Bodaj na szczęśliwą wieczność!

Kupidyn przyłożył tak, że skutki odczuły dwie społeczności, które jakoś nie mogą ogarnąć jego prze-sprytnej akcji. Ba, nawet druh Jakub, wystosował felieton, traktujący o przypadku i konsekwencjach dla społeczności miasta Radzyń. Po wstępnych oględzinach, opary histerii jeszcze nie opadły. Oj tak Jakubie, „każdy wojownik światła mówił ‚tak’, kiedy chciał powiedzieć ‚nie'[…] i dlatego jest wojownikiem światła.” W tym jednak przypadku było jedno spójne ‚tak’. Każdy wojownik światła, choć uwielbia bitwy w których  nawet obrywa, wie, że swoje największe ‚tak’, zawsze pozostawi dla kogoś, kogo szczerze pokocha. I jest to jego największe TAK w życiu. Wie też, że nie zna ani dnia ani godziny jaka bitwa ponownie go zawezwie. Dzisiaj też już wie, że dzięki miłości, którą w końcu odnalazł, może być znacznie silniejszy a jego cięcia mogą być bardziej precyzyjne i mądrzejsze.

To postrzelenie wojownika światła, wbrew pozorom, pozwoliło mu jeszcze bardziej UWIERZYĆ SWOIM SKRZYDŁOM! I może właśnie teraz, uwierzysz mi, że to wszystko unosi się dzięki sile Miłości!

A czy wrócimy w blasku chwały i miłości z gromadką bobrzątek, czas pokaże. 🙂

Pewne rzeczy się kończą, zaczynają się nowe, zaś jedna pozostaje niezmienna.  Niezależnie od tego, gdzie jesteśmy, ważne by pozostawiać po sobie jasną i długą smugę. I jeszcze więcej dobrych inspiracji, które uskrzydlą może właśnie Ciebie.

-Szczęśliwej drogi już czas, mapę życia w sercu masz-a cała reszta, między wierszami właśnie w tych dwóch zakochanych sercach! Do miłego, gdzieś na szlaku!

2 uwagi do wpisu “Od postrzelonego wojownika światła

  1. „(…) miłość w życiu człowieka jest niezwykle ważna. Kiedy jej nie ma, a jest jej jakaś odległa namiastka, żadne kariery i kreatywne akrobacje nie są w stanie nakarmić wygłodniałego serca. ” piękne słowa, godne zapamiętania.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s