Syntetycznie po ważnych tematach


 

Ma liberte
Poniższy wpis jest pogłębioną, choć syntetyczną refleksją po kilku ważnych tematach. Zakładam, że jeśli tu zaglądasz to z określonego powodu – inaczej szkoda czasu. Wpisy dyktowane są również ważnymi powodami dla jego autora.

Zdystansowałem się do wielu spraw, wyciszyłem i wycofałem do roli obserwatora samego siebie – jestem w jaskini. Nawet nie wiem jak długo.

Pamiętam czas kiedy wszędzie mnie było pełno angażując się w taką ilość działalności, że samemu trudno mi było się połapać. Przed chwilą pomyślałem – wypaliłem się?!

Coraz więcej czasu spędzam na kanapie oglądając to, co serwuje TV. Proces odmóżdżania stał się przyjemny. Ostatnie koncepcje mi mówią: nie myśleć! Płynąć!

O 8 rano nie zamykam za sobą drzwi wychodząc do jakiegoś korporacyjnego pierdolnika, bo się do tego nie nadaję. Cierpię na nadwrażliwość w kontakcie z rzeczywistością? Łapię się na tym, że przyjemność sprawia mi zmywanie garów, robienie obiadów, pranie, sprzątanie i podlewanie kwiatów. To kobieta jest teraz w terenie i załatwia milion spraw. Jakoś trzeba się uzupełniać skoro jedno jest dobre w jednym drugie w czymś innym.

Ewolucja trwa a ja zastanawiam się czy muszę ciągle coś udowadniać. Ba, udawać! Bycie sobą – dzisiaj – to komfort nadzwyczajny.

Ale kolejno po tematach:

Święta Wielkanocne!

Z racji tego, że nie wiem dokładnie jakie były ich źródła, choć wychowałem się  w rodzinie katolickiej (nie chodzi mi o wersję którą nam się wciska od dzieciństwa), to skłonny jestem twierdzić, że każde święta to zlepek bardzo wielu tradycji a dzisiejsze świętowanie przypomina jeden wielki handel i wciskanie popkulturowego kitu o wspaniałości każdych kolejnych świąt. Do szału doprowadza mnie internetowy śmietnik życzeniowy – dostaję już tylko jedną kartkę tradycyjną, może dwie. W ostatnich dniach mój poziom przygnębienia sięgnął dna z racji tego, iż wolność poglądów i wyznania to tylko pusty zapis w Konstytucji RP, którego nie respektują nawet najbliższe osoby wyznające Jezusowe dogmaty. Jestem przerażony! Nie chcę należeć do żadnej organizacji wyznaniowo-religijnej, a im więcej mam lat na karku tym bardziej jestem do tego przekonany.

Społeczność Agado

Różne inicjatywy, które na początku wydają się całkiem ciekawe często z różnych powodów nie osiągają zadowalającego pułapu – takich inicjatyw było znacznie więcej. Porażki? Nie wiem. Przestałem oceniać.

http://opener.com.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=116&Itemid=185

Kozirynek Kwartalnik Kulturalny

Jakiś czas temu wycofałem się z redakcji tłumacząc to powodami osobistymi co wywołało pewnie określone zdziwienie – no jak to. Potrzebowałem odpocząć, i wpieniał mnie określony porządek organizacyjny, którego przełknąć nie mogłem. Sorry. Teraz łaskawie wracam na łamy w roli redaktora d/s promocji – ale dalej mi się nie chce.

http://www.rasil.home.pl/kozirynek/index.html

Radzyńskie Stowarzyszenie dla Kultury „Stuk-Puk”

Zrodziło się z pozornie normalnego spotkania w knajpie w Radzyniu w pubie „Remont” kiedy to z kolegą Arkiem po 20 latach usiedliśmy przy piwie i tak się zaczęło. Było to gdzieś w 2008 roku. Później przyłączyły się inne osoby. Choć Stowarzyszenie robi kawał dobrej roboty, to pęknięcia pojawiły się po Debacie podczas Wyborów Samorządowych 2010, i nikt specjalnie głośno o tym nie chce mówić robiąc dobrą minę do złej gry. Polityczne manewry i personalne przepychanki jak wirus zaczęły rozkładać organizację. Tegoroczne Wybory nie zdołały wskrzesić ducha organizacji, wątpię czy zdoła się poderwać mimo, że pozornie wykazuje swoją aktywność. We mnie poziom entuzjazmu wynosi „0”.

http://www.stuk-puk.art.pl/

Wybory Samorządowe 2014

Podczas wyborów głos rozsądku to raczej trefny towar, a ludzie mądrzy powinni pójść do biblioteki i poczytać Platona albo Sokratesa. Dyskursy przedwyborcze od lat są żałosne, a realizowane szmugle przerażające. W ubiegłych wyborach wystartowałem choć nie wszedłem w skład Rady Powiatu. Podczas realizowanej Debaty w/w Przewodniczący Rady Miasta wchodząc na salę zaproszony do wpisania swojego pytania do kandydatów na Burmistrza fuknął nosem mówiąc – i tak znam odpowiedzi. Kultura osobista obowiązuje nawet wtedy kiedy wybory mogą być ustawione – pełnienie roli sekretarza wpisującego wtedy pytania do kandydatów wydała mi się zbyteczna – wyleczyłem się. Wygrywają ludzie lejący pod płotami i czytający pisma na ambonach w kościele kiedy ich reputacja wzbudza powszechne kontrowersje. Nie potrzebujemy ludzi z klasą, mądrych i odważnych. Dziękuję, wychodzę.

Miasto Poezji w Lublinie 2014

Kiedy obserwuję funkcjonowanie pewnych instytucji konfrontując je z działalnością pojedynczych osób to zastanawiam się dlaczego nie mam takiej władzy, by połowę ludzi w tych instytucjach wypierdolić na bruk a uhonorować osoby, które niemal społecznie wykonują taką robotę, że powinni zostać honorowymi obywatelami danego miasta i żyć dostatnio bez wyjeżdżania za granicę. Kiedy widzę co robi Anna Maria Woźniak i D’Aria Galicka w Lublinie, to myślę sobie, że zasługują na znacznie więcej niż dostają. Robiłem to samo w Radzyniu – jestem jednym z filarów tego miasta jeśli chodzi o tkankę społeczno-kulturalną.  Media lokalne płacą Ci od 200 do 900 zł za pracę a roszady personalne wskazują pewną określoną linię polityczną. Kurwa…co ja tutaj robię! Dlaczego nie mogę żyć normalnie? W maju Lublin zahuczy wielością imprez kulturalnych jak również inna instytucja kulturalna ale wiem, kto za tym stoi. Ile razy wspomni się o tych osobach?

http://www.galeria-amw.blogspot.com/

http://teatrnn.pl/miastopoezji/node/409

Warsztaty twórczej kariery

Może nie jestem reprezentatywny choć w ciągu ostatnich kilkunastu lat rozwinąłem trudną do zliczenia liczbę pasji i talentów. Darmowe spotkania wykańczają a przecież ludzie potrzebują jakiejkolwiek pracy za 1200 zł i oczekując natychmiastowych rezultatów. Mówią mi, że nie umiem się sprzedawać. Nie skaczę jak francuski piesek oferując Ci 120 różnych zniżek i bonusów nim „zaskoczysz”. Głupio brzmi coach twórczej kariery a jeszcze bardziej…poeta. Spece od wizerunku osobistego w necie powiedzą – tak nie wolno się odsłaniać – mam to w dupie. Kochaj albo rzuć jeśli masz odwagę.

Rowerowy Radzyń

W rowerach odkryłem swój wentyl bezpieczeństwa, jeżdżę od dzieciństwa choć dopiero od 2011 współprowadzę klub rowerowy. Jest w tym jakaś bliżej nieokreślona frajda i prawda bycia sobą. Dlatego kocham rower. Bieganie troszkę mniej 🙂

http://www.rowerowyradzyn.pl/

The Polihistor Project

Moje oczko w głowie. Pomyślałem sobie, że człowiek musi mieć przed sobą taki projekt, który kocha i który stanie się dla niego przygodą życia. Dlatego dawno swoje CV wyrzuciłem do Gangesu – a uznałem, że jedyne wiarygodne i pełne CV to te, które promieniuje od Ciebie prawdą w którą wierzysz. Są wzloty i upadki w czasie których zastanawiam się czy zdołam pokonać kolejny kilometr po tym kiedy euforia jednej szansy zamienia się w pył i trzeba myśleć od nowa. Inna refleksja to taka, że przecież i nasze domy kiedyś zostaną zburzone. Po co tyle wysiłku? Nasza praca, życie, projekty muszą mieć jakiś sens – nie ważne, czy zbierasz kapsle czy jesteś prezesem korporacji. Polihistor Dom Twórczej Kariery może być tylko jeden, nawet jeśli będzie miał 35m2 i stanie dopiero za 10 lat. Wierność własnej drodze określa naszą siłę, wartość, charakter i kształtuje osobowość. Jakże przepiękna historia Ferdinanda Cheval’a. Dokonał tego! Silne marzenie, jest ważniejsze od pitolenia ekspertów. facade-sud

palais-ideal

http://pl.wikipedia.org/wiki/Ferdinand_Cheval

(źródło foto internet)

Pomiędzy duchowością a materialnością

Guru w metafizyce sporo mówią o znaczeniu życia duchowego zaś zbytnie skupianie się na sprawach doczesnych i materialnych jest mniej istotne. Wiele tych samych osób oczekuje utrzymania i łożenia datków na wypasione miejsca kultu. Jakby jakiemuś Bogu były potrzebne te budynki. Dla mniej widzących, czujących, słyszących świat eteryczno-duchowy to czysta abstrakcja, której nie potrafią udowodnić często przez całe swoje życie, zaś mamrotanie w głowie do różnych postaci kultu religijnego doprowadzić może prosto do psychiatryka. Pewnie wielu braci w metafizyce zastanawia się, kto im tak wyprał mózgi. Skoro żyję w świecie materialnym, to trzeba nim się zająć w pierwszej kolejności zaś duchowość powinna być motorem jej ewolucji.

Co jeszcze chciałbyś robić?

Może się zdarzyć, że pewnego dnia dojdziesz do wniosku, że całe Twoje życie było jednym wielkim kłamstwem a Ty zaprzeczyłeś rękoma i nogami temu, czego naprawdę pragnąłeś w życiu. Swojej wewnętrznej prawdy nie da się zagłuszyć! Czuję, że pewno dnia chwycę za mikrofon i zacznę śpiewać!

O odwadze wolności raz jeszcze

Nie wiem czy to koniec wpisu i czy jeszcze tutaj jesteś. Za to, że odstajesz od średniej statystycznej możesz zostać wyśmiany, zlinczowany w oczach opinii publicznej lub zaklasyfikowany jako koncepcyjny świr. Wbrew pozorom świat, otoczenie bardziej akceptuje ludzi ze średniej statystycznej, a wszelcy żyjący inaczej (wbrew pozorom)mają trudniej. Bycie jednak w swojej prawdzie jest oznaką silnego charakteru i braku trwożliwości jeśli wytkną nas palcem. Jeśli nie przystawiasz mi spluwy do głowy i nie zagrażasz mojej rodzinie, dla mnie możesz sobie nawet wierzyć w banana.

15:06, w tej chwili jak kamienie z procy wypadają ludzie z biur. Koniec dnia pracy (choć nie wszyscy do 15/16/17 itd). Dla mnie pisanie tego tekstu to też praca – bardzo osobliwa i ważna. Dlaczego? Ponieważ jest nam ciągle bardzo daleko do normalności a każdy kolejny dzień pokazuje, jak wiele mamy jeszcze do zrobienia. To rola każdego z nas w najmniejszej formule działania. Jestem więc coachem nadal a bezrobocie to wymysł idiotów matrixa.

Kilka dni temu na forum strony wokalmania.pl przeczytałem tekst” To jak odbierasz świat wokół siebie zależy tylko i wyłącznie od Twojej interpretacji, więc czemu nie interpretować rzeczywistości na swoją korzyść? I tak wszystko to matrix, więc co za różnica”:)

To Ty określasz kim jesteś i co znaczysz dla siebie a tym samym dla innych i świata. Skoro to przeczytałeś – wpis ten, stał się ważną wspólną pracą. Dziękuję Ci.

P.S. Skoro o pisaniu, wkrótce ukaże się kolejna Antologia Nr 4 Wydawnictwa KryWaj ze specjalną dedykacją dla Piotra Chruślińskiego Redaktora Serwisu Literackiego Knowacz.

10153546_10201803049546636_665677843_n

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s