Jak to się robi w Domu Twórczej Pracy?


Ale niby co? Może zadasz pytanie. Wchodzisz na stronę jakiejś firmy, sklepu i od razu wiesz, co jest grane. Co Ci tam próbują sprzedać. A tutaj?

9

W dzisiejszych czasach, jeśli ludziom nie wyłoży się kawy na ławę, co i jak, i za ile, najlepiej tanio, szybko i solidnie, nie będą mieli dla Ciebie czasu. Historia z Domem Twórczej Pracy, zaczęła się dawno, bardzo dawno temu. Moja partnerka Anna, może mieć inne zdanie, choć tutaj, snuję swój własny wywód. Jakby w tym trochę magii, niewiadomej, procesu, który kieruje się swoją logiką.

Nie lubisz długich tekstów, przemówień? Spoko, nie traćmy swojego czasu.

Bóg czasów czyli kasa, determinuje nasze życie, jak również wiele planów, które jeśli nie przynoszą zysków, z żalem, jak to bywa, trzeba odłożyć na półkę. Na nic zdadzą się wywody apostołów sukcesu. Jak przypieprzysz parę razy dupą o ziemię, będziesz wiedział, wiedziała o czym piszę. Porażek nie ma, są tylko informacje zwrotne. Czasami informacje zwrotne są tak ciężkie, że ludzie pod ich naporem już nigdy się nie podnoszą. Przestańmy pierdolić głupoty na tych mitingach z rozwoju osobistego. Kocham to co robię, mimo wszystko, i mimo prozy życia. Czasami staję bezradny nad listą swoich zadań, i mówię, no chyba nie dam rady! Innym razem patrzę 20 lat wstecz, i widzę, że jakoś dałem radę z różnymi rzeczami.

W tym wszystkim, swoją ważną rolę odgrywa Anna, gwoli wyjaśnienia, moja druga połowa, która raczej zdecydowanie mocniej chodzi po ziemi. Uzupełniamy się, uświadamiając sobie znaczenie naszych ról. Rozwój osobisty z sal warsztatowych i książek, przeszedł do ringu rzeczywistości. Znowu psy pogryzły choinki, a tam dalej znowu rosną krzaki! Jak mi się nie chce znowu tego robić.

Planeta osobistej wolności

Ślędzę wiadomości, i wiem, że coś tam muszę. Z innej zaś strony, czuć, że ktoś Cię bierze za mordę i steruje Twoim życiem pod groźbą pozbawienia wolności na lat…określonych paragrafem. Polityka, lokalna, geopolityka, świat. Jesteś naparstkiem kawy w tym wszystkim. Nie zaciskaj już pięści, odpuść sobie. Nie spędziłem za granicami Polski więcej jak 4 dni. Inni dziwią się, dlaczego w ogóle nie wyjechałem. – Marnujesz swój potencjał. Może pownienem to zrobić 20 lat temu. Swego czasu zarzuciłem pisanie, a raczej je ograniczyłem, bo trzeba było zająć się pracami gospodarskimi. Krzewy, płoty, malowanie, remonty. Ale mój reaktor czuwa. Pulsuje przeróżnymi przemyśleniami. Wiem, powinienem siedzieć w jakimś studiu radiowym albo telewizyjnym zamiast się przejmować pindrzeniem dziuń na antenie przeróżnych mediów. Powszechnie wiadomo, że niby mamy wolność wypowiedzi, ale spróbuj zbyt ostro wyrazić się swój sprzeciw… ………………………………………………………….

Siedzimy przy piecu i przewalamy takie tematy, że czapki z głów. Niektórzy sądzą, że życie duchowe, intelektualne toczy się w dużych ośrodkach. Dzisiaj, to już gówno prawda. ……………………………………………………….

Nie takie rzeczy ludzie potrafili przyciągnąć na pustynię. A symbolika źródła? Nie przeceniać swoich wywodów? W pewnym momencie, ktoś, coś, podkopało nasze poczucie własnej wartości, ukręciło korzeń mocy, że zaczynamy się zastanawiać, czy mamy prawo do oddychania. Tak, tak! Na początku, w klasie, niemal wszystkie dzieci wyciągają swoje rączki by odpowiedzieć na zadane pytanie, później, ręce stają się jakby bardziej wiotkie.

Logika kwantowa

Ale o co chodzi? Po pięciu fakultetach dodatkowych, pewnie ze świata rozumiałbym więcej. Mimo braku przynajmniej 4, trzeba żyć, i nadal umieć utrzymać się na powierzchni. A temat edukacji, to temat na kolejny wpis. Ale chyba sobie daruję.

Soczystość umysłu prawdziwego mentora

Miałeś kiedyś w życiu takiego kogoś? Ja miałem. Wystarczy. Dlatego, żyję nadzieją, że i u nas tak będzie. Przestaniemy też mówić, że uprawiamy jakiś life coaching, tylko rozmawiamy o życiu, i nikt nie będzie Ci przed nosem machał plikiem certyfikatów, bo nie w tym rzecz. Wytrawnego wyjadacza poczujesz po jego zapachu. Będzie z niego parowało doświadczenie.

Kiedyś umrzemy

No! Będą tacy, którzy oleją nasze pogrzeby, i tyle u nich pamięci o nas. Pamiętaj o wyryciu jakiegoś epitafium. Posadzeniu drzewa, czy wydaniu choć jednej książki w życiu.

Box

Box, to takie pudełko. Ty jesteś w środku, i starasz się, by pudełko ładnie wyglądało. Ale Ty, nie jesteś pudełkiem. Żyjemy pośród wielu boxów. Po co być prawdziwym.

Krótko i prosto

Zauważyłeś? Dla wielu 5 zdań, to zbyt wielki wysiłek intelektualny. Schodzimy do komunikacji obrazkowej. Kłaniają się jaskinie.

Przesłanie

Leonard Cohen. Nadzwyczajna muzyka. Płyta z 2016 r. Dobra herbata i jabłko. Ciepły piec. Dobra rozmowa. Zrozumienie. Metafizyka głębi. Realne doświadczenie: wbicie gwoździa w deskę. Silna więź społeczna. Doświadczanie pragnień – spełnienie. Pasuje?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s